niedziela, 26 lutego 2012

Ehhhh...

Samotne ciach na dobranoc. Kierowca imprezowy wszyscy piją a Ty patrz i żałuj  co ciebie omija. Cóż...ktoś nim być musi tylko dlaczego zawsze Ja? Proste, bo jestem jak cień. mojej nieobecności nikt nie zauważy....

niedziela, 12 lutego 2012

Tak jak zawsze

Tak kurwa jestem winny. Ja pierdole jak zawsze. Jestem zły! Najgorszy. Wszystko jest przeze mnie - tak, znam to. Ja jestem winny całego zła jakie jest na świecie. Kurwa, kurwa!  Nienawidzę....Czasami myślę dlaczego....Dlaczego...Nie znam odpowiedzi.....Bo tak już było. Zawsze jestem ten zły....Najgorszy, okropny, niedobry, nieodpowiedni, nietaktowny, prostacki, chujowy, pojebany, etc. Jestem złem chodzącym. Kurwa! Czasami to wydaje mi się bez sensu...Prywata - możliwe. No bo to co w domu....Kurwa...domu ale najpierw to go trzeba mieć...Pierdole takie coś! Nienawidzę...Kogo?! Ehhh....nie mam sił już.....Im dalej od tego tym lepiej....Pojebane piekło na ziemi...

sobota, 11 lutego 2012

Dwa dni

Uwieeeelbiam to!  Dwa dni wycisku siłowego yeahhh!!! Wracamy do gry. Dawno się tak nie wymęczyłem. Lubię to. Jak będzie cieplej to rano wracam do joggingu. Trzeba się ruszyć z miejsca.

wtorek, 7 lutego 2012

Najtrudniejsze

Najtrudniejszy egzamin przede mną. Nie boję się to dziwne. Czy jest mi obojętny - nie, jasne, że nie. Po prostu się nie boję. Nie będę się stresował egzaminami. Jak zdam to będę się cieszył. Będę się cieszył jak głupi!! Zobaczymy jak mi pójdzie.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Ogarnąć to wszystko

Muszę ogarnąć to wszystko. Dam radę - mam motywację. Teraz już tak. Przyznaję chciałem się poddać, powiedzieć pass, zrezygnować.  Odejść w cień być zapomnianym. Ostatnie tygodnie były ciężkie: naznaczone bólem, cierpieniem, niepewnością napędzaną przez brak informacji. Wszystko jednak skończyło się dobrze. Na szczęście.