niedziela, 29 sierpnia 2010

Skrajności

Tym razem zainspirowały mnie dwa seriale, czyli House [jak zawsze] oraz Dexter. Znalazłem wspólny mianownik łączący te dwa jakże odmienne seriale. Wspólnym mianownikiem specyficzne relacje między bohaterami. Jak to ma się do życia normalnego - już wyjaśniam. Dex jest przykładem wymuszonego postępowania, Greg natomiast wszystko robi w sposób naturalny. Konkretyzując, jeśli kupimy przykładowo nowe spodnie to od Dex'a usłyszymy, że są fajne i ogólnie super natomiast House powie, że wyglądam w nich jak idiota. Tu dochodzimy do sedna sprawy. Lepiej być szczerym Housem czy miłym Dexem? Oto jest pytanie....Cóż bliżej mi zdecydowanie do Grega tylko i wyłącznie w odniesieniu do przyjaciół. W pozostałych przypadkach wolę model postępowania Morgana, bo: jest bezpieczny, łatwy, olewający sprawę itp.

House jest najnormalniej w świecie szczery tego przecież oczekuje się od prawdziwych przyjaciół - szczerości. Niekiedy bolesnej, lecz prawdziwej. Obecnie tylko frend jest w stanie powiedzieć "Pierdolisz..." w taki sposób, że się nie obrazisz.. Esencją przyjaźni jest szczerość? Tak i do tego wzajemna akceptacja taa...

Wracając jeszcze do Dex'a też trzeba nim pobyć czasami. Abstrahując szwowi nigdy nie powiemy, że w tym krawacie wygląda jak kompletny patentowany idiota.

Wystarczy zobaczyć którykolwiek odcinek, aby przekonać się o słuszonośći mojej teorii. Możliwym jest też to, że jestem w błędzie. Okay mogę mylić się w tej kwestii, ale czy aby na pewno?????

środa, 25 sierpnia 2010

Lissssssta wozów

Gdyby ktoś prawie pół roku temu powiedział mi, że po tym okresie zaliczę przejażdżki (jako kierowca) kilkunastoma samochodami - nie uwierzyłbym. A jednak to prawda. Nie jest to liczba imponująca, ale jakość aut jest wręcz piorunująca. Najpierw perełki w kolekcji: LEXUS GS, ALFA ROMEO 159. Każda z tych zabawek kosztuje ponad 100 tyśków. Nie wiem, co sprawia, że właściciele mi aż tak ufają. Może moja aparycja - nie wiem. Dalej to auta bardziej normalne: Seat, Ford Mondeo, VW Polo, VW Passat, Opel Astra, Opel Corsa, Fiat Grande Punto, Renault Laguna, Ford Fiesta a i jeszcze Audi A4. Sporo tego biorąc pod uwagę mój starz. Może faktycznie jestem dobrym kierowcą? Kto wie.... Bardziej prawdopodobne jednak jest to, iż trasy były krótkie a właściciel siedzieł na fotelu pasażera.....

czwartek, 19 sierpnia 2010

Chroń to co masz...


Stoisz w oknie, bo odwagi jeszcze brak.
Twoje wyjście, stoisz w nim jak chory ptak.
Nie pofruniesz, bardzo dobrze o tym wiesz.
Nie pofruniesz, chociaż bardzo chesz.
I nawet w chwili tej wciąż sam.

Chroń to co masz. Gdy trzeba walcz i kochaj jak najmocniej.Chroń to co masz. Gdy trzeba walcz o kruche życie swoje.

Licz na siebie, tak najgłębiej jesteś sam.
Licz na siebie, każdy swoją drogę ma.
Stoisz w oknie, a chęć życia wiedzieć chce
co na drodze twojej dalej jest.
Lecz tak nie dowiesz się.
Lecz tak nie dowiesz się.

Chroń to co masz. Gdy trzeba walcz i kochaj jak najmocniej.
Chroń to co masz. Gdy trzeba walcz o kruche życie swoje.
Chroń to co masz dla siebie sam.
Chroń to co masz. Gdy trzeba walcz o kruche życie swoje

Jeśli skoczę, gdzie odejdę ? Który bóg mnie takim weźmie ?

środa, 11 sierpnia 2010

Kraj pokurwieńców

Żyję w kraju opanowanym przez pokurwieńców. Pech. Co poradzić? Jak to ładnie zostało ujęte w lirycznej piosence należy "spierdalać" [POGODNO - SPIERDALACZ] O co tym razem chodzi? O pewne zasady moralno-etyczne, które po za mną zauważa garstka osób. Przykład: Nergal (ten, z Behemota) trafił do szpitala z powodu ciężkiej choroby. Banda pokurwieńców dała upust swoim emocjom wypisując na forum przykładne życzenia śmierci powołując się jednocześnie na Biblię. Ja się pytam gdzie tam jest napisane, że nienawiść jest good? Z tego, co mi wiadomo esencją Biblii jest miłość i wybaczanie." Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień". I poszła lawina kurwa mać samych świętych mamy - po chuju. Analogiczna sytuacja ma miejsce, gdy pojawia się jakakolwiek wzmianka o Zientarskim. Gdy on walczył o życie w szpitalu pierdolce urządziły sobie nagonkę na Maćka z życzeniami śmierci. Pierdolce widocznie zapomniały, że on ma rodzinę, synów, którzy całkiem przypadkiem mogą to przeczytać...Swoją drogą jak ktoś od nich będzie chory to ciekawe, co wtedy będą robić?

O ile w przypadku Nergala chodzi o pewien performance. Każdy wie, jaki to rodzaj muzyki i jaka jest jego otoczka artystyczna. To w przypadku Maćka chodzi o zwykły wypadek samochodowy. Tak zginął człowiek. Człowiek mający pasję.

wtorek, 10 sierpnia 2010

Nowoczesność.

Lubię ją. Podoba mi się jej nieprzewidywalność. Coś, co jeszcze wczoraj uchodziło za cud techniki jutro będzie archaicznym bublem, który przeminie bezpamiętnie. Szczególnie dotyczy to kwestii szerokopojętej elektroniki. Nie wszystko, co nowe jest dobre. Przykład: stare filmy, muzyka. Klasyki mają to "coś" tą magię.


Podobnie jest ze starymi samochodami. Obecnie kierowca jest tylko wadliwym dodatkiem popełniającym szereg błędów, które niejdenokrotnie zabijają. Za kilkanaście lat, aby prowadzić zwykły samochód potrzebny będzie kurs informatyczny dla zaawansowanych. Ja sam się już w tym powoli gubię, mimo, że to moja dziedzina [samochody]. Teoretycznie samochód [obecnie] jest w stanie nas bezpiecznie zawieść do celu - sam. Wystarczy odpowiednio zaprogramować komputer pokładowy.

To wszystko ma jedną wadę. Musi się popsuć. Wtedy dopiero powrócimy do klasyki.

piątek, 6 sierpnia 2010

Powrót

Wyjazd rewelacja! Szkoda, że tylko tyle. Co zapamiętam? Wszystko! To, co się wydarzyło podczas tych kilkunastu dni.... Niechlubnie w pamięć zapadnie mi akcja z krzyżem. Pozostawię to bez komentarza - nie ma sensu komentować spraw oczywistych. Moje zdanie jest jasne. Jestem przeciwnikiem krzyża. Wolę, aby nasze państwo było bardziej otwarte. Wracając do wyjazdu. Odwiedziłem miejsca „oczywiste”. Taaaa…powiedzmy.