poniedziałek, 31 maja 2010

Sezonowi artyści

To cholernie wkurzające jak takie składy przestają istnieć! Ot taka mała komplikacja tekstowa Sistars:

"Jeżeli jutra nie ma ja nie przestaje śpiewać
To moja sutra serca..
Wyciszam sie..."

"Wiem, że kiedyś byłeś już na dnie
Przez co przeszedłeś wygrałeś to synu
Teraz już niczego nie bój się
Czujesz?..."

"From home, from streets,
For money, for free From You,
 from Him, From everything,
 From books, from God
From mummy, from dad
And I'm still glad That I can see that..."

"Skąd ja Cię mam?
 A skąd ja Cię w ogóle znam?
 Skąd ja Cię mam?
 Skąd ja Cię tak dobrze znam?.."

"My Music
(set me free, filled me)
My Music
(moved my brain, fulfilled me)..."

Poza tym:
6. Na dwa , 7.Freedom, 8. Ding Dong. Na 9. i 10. nie mam pomysłu. Postaram się robić wiecej komplikacji.

niedziela, 30 maja 2010

Osobistości.

Poznawanie nowych ludzi jest nieuniknione szczególnie na praktykach. Szczególnie w takim miejscu gdzie ma się bezpośredni kontakt z klientami i ludźmi

Nadszedł czas i na poznanianie P. Rewelacyjnego kierowcy (przykładem jego umiejętności jest zaparkowanie naczepy pomiędzy dwiema innymi mając do dyspozycji zaledwie 4 cm luzu [ja pierdole i wysiadam]). P. jest specyficzny otóż nienawidzi kościoła i księży. Jest deklarowanym ateistą. Rozmowa na tematy religijne kończą się wiązanką pod adresem wyżej wymienionych instytucji. Wg niego kościół to instytucja, na którą dajesz "w chuj kasy a zamian dostajesz gówno. Dodatkowo musisz chodzić, co niedziele i w święta do kościoła i słuchać tych pożal się Boże nauk". Zawsze ma przygotowaną odpowiedź na pytanie. Afery kościele również nie poprawiają opinii. Okej wiara jest sprawą osobistą. Nie powinienem się wtrącać, ale Jego punkt widzenia jest cholernie ciekawy i dlatego o tym piszę.

Innymi ciekawymi personami są N. i B.- wózkowi. Ich umiejętności, jeśli chodzi o jazdę są fenomenalne. Zapierdalają na tych pizgadełkach jak szaleńcy i to z towarem! Ale to profesjonaliści w swoim fachu.
Jest jeszcze J. kierowca o iście dziecięcym poczuciu humoru.

Idąc na praktyki obawiałem się, od jakiego teamu trafię. Jak zawsze moje obawy okazały się zbędne. Ludzie są fenomenalni. To są tylko wybrane osobistości, jakie przyszło mi poznać (jest jeszcze wiele osób oj wiele). Każda osoba jest ciekawa i to jest zajebiste- od każdej mogę dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy i to nie tylko związanych z zawodem. Jest zajebiście wesoło. Hmm....ciekawe

piątek, 28 maja 2010

Sprzedaż

No i jestem na moim ostatnim stanowisku podczas praktyk. Szczerze liczyłem na coś innego, ale tego się spodziewałem. Marketingowcy mają cholernie ciężką pracę. Zlecenia, zlecenia, zlecenia. Ten dzwoni, inny wysyła któregoś już maila zwariować można. Chaos to mało powiedziane. I w tym chaosie jeszcze Ja....

Po pierwszych dniach uważam, że fakt brakuje czasu na wszystko, lecz atmosfera jest mimo to bardzo sympatyczna. Jak czegoś nie wiem bądź nie umiem to od razu ktoś pomaga.

Oczywiście jest praktykant to można go w pewien sposób wykorzystać. Może zrobić różnego rodzaju wyliczenia, na które nie ma normalnie czasu....Tylko, dlaczego muszą one być tak cholernie skomplikowane?! Kurwa rozumiem jak by to było coś pilnego. To są jakieś kompletne pierdoły. Nie dziwię się, że ikt nie chce tego robić. Też bym nie chciał.

wtorek, 25 maja 2010

Proekologiczne świry

Separatystyczni ekolodzy. Jest w Polsce kilka grup, do, których to miano pasuje idealnie. Nie liczą się dla nich sprawy istotne. To banda świrów, maniaków ekologicznych, ludzi ograniczonych intelektualnie. Proste pytanie: Lepiej wyciąć ok. 2 km drzew, aby ocalić Auschwitz i dobytek mieszkańców czy budować tereny zalewowe? (Teren zalewowy to obszar, jaki ma być zalewany przez rzekę- zawsze) Ja wolę poświęcić te 2 kilometry drzewek niż oglądać w TV jak ludzie tracą swój dobytek. Grupy te wolą jednak toczyć bezsensowne batalie prawne blokując tym samym gotowe już inwestycje! Jakoś nikt nie pomyślał o tym, aby ludzie nie budowali domostw na terenach zalewowych, ale jeśli chodzi o ratowanie glizdy chujoportej to są pierwsi z wnioskami i transparentami. Dlatego uważam ich za grupę pseudointelektów. Są grupy ekologiczne, które umieją współgrać z władzami tyle tylko, że one przysłowiową glizdą się nie zajmują.

Podobnie sprawa ma się ze związkami zawodowymi. Sierpień 80' i wszystko jasne: zadyma, zadyma a i tak gówno wywalczą.

czwartek, 20 maja 2010

Mydło i kosmetyki

Żałuję, że poznałem jak wygląda jeden ze składników mydła. Nie dość, że jebie jak skurwysyn to jeszcze wygląda paskudnie. O czym mowa? Otóż jednym ze składników kremów i mydła jest tłuszcz a konkretnie odpadki, które nie są zdatne do produkcji spożywczej. Jak zbiornik jest pełen przyjeżdża odpowiednia ciężarówka i zabiera tą dziwną śmierdzącą substancje to zakładów kosmetycznych. Tam ulega przemianie w kosmetyk, który stosujemy. Reasumując kremy i inne kosmetyki powstają na bazie zwykłych odpadków tłuszczowych. Taaa.....Wolałem tego nie wiedzieć a przedewszystkim nie czuć!!!!

poniedziałek, 17 maja 2010

Sekcja transportu

Przyszedł czas na zmianę stanowiska. Już nie wydaję towaru a wysyłam ciężarówki.

Specyfika tego stanowiska jest zupełnie inna od moich wyobrażeń. Wyobrażałem sobie, że to wygląda tak: jest truck dajemy odpowiednią naczepę i wysyłamy. Zapomniałem o kilu rzeczach. Między innymi o jebanych przepisach. Tutaj obowiązują konwencje trans. (AETR, ADR, ATP). Czekała mnie jeszcze jedna niespodzianka, czyli pogoda. Podtopienia wywołały ogólnodrogowy paraliż. Odbiorcy się niecierpliwią, transport stoi a więc trzeba podejmować decyzję. No właśnie decyzje, od których wiele zależy. Szacun dla kierownika. Rewelacyjnie wybrnął z pozornych trudności (udało mi się dorzuć swoje zdanko, za co otrzymałem pochwałę!). Jest, co planować mając do dyspozycji 40 pojazdów!!! No to ładnie....
A wydawało się, że będzie w tej sekcji nudno- Nic bardziej mylnego.

środa, 12 maja 2010

a wszystko to...

Wrzaski ciężarówek...
jazgot, piski przyczep...
głosy ludzkie, jak kręgi na wodzie...

Tu tu tu tam, tu tu tu tam...

a wszystko to, za moim oknem
a wszystko to, dane mi
a wszystko to, za moim oknem
a wszystko to, dane mi - jest !!

...i szelestoszmer, czystego powietrza, z echem szumu w tle,
cykady psich ujadań, i bełkot liści drzew,

Tu tu tu tam, tu tu tu tam

a wszystko to, za moim oknem
a wszystko to, dane mi
a wszystko to, za moim oknem
a wszystko to, dane mi - jest !! Lipali- Wiersz 


niedziela, 9 maja 2010

Noc jest inna.

Bielsko-Katowice-Bielsko ot taka trasa. Naszpikowana fotoradarami jak cholera! Policji nie było za, wiele ale te fotoradary- zgroza. Gdyby nie to, że po mojej "prawicy" siedział spostrzegawczy pilot to zarobiłbym kilka punktów. [Dlatego dzięki wielkie ;)] Droga równa, w radiu muzyka można się zapomnieć i nie patrzeć na prędkościomierz. Dałbym się złapać...[Dzięki jeszcze raz]. Trasa jest ogólnie łatwa dobra do testu na spalanie. Wyniki takie jak zakładałem, czyli spalanie rzędu ok. 6-7L/100km. Całkiem dobrze zwarzywszy na prędkość ok 100km/h. Trasa powrotna bez komplikacji. Dzięki jeszcze raz za możliwość przejażdżki. (Gdyby nie A. Byłoby ciężko,) Ale nie o tym miało być. Miało być o nocy...

   Noc jest stworzona do jazdy. Uwielbiam jeździć nocą. Nie męczy mnie tego typu jazda. Światła mnie nie oślepiają. Wszystko wtedy wygląda inaczej. Nie widać znaków i tablic informujących o "fotografach". Noc jest piękna. Muzyka w radiu też jest wtedy inna. Świat i miasta stają się wtedy piękniejsze dzięki kanonadzie neonów. Może zorganizujemy jakąś wyprawę? Ja zawsze jestem gotowy do jazdy!

sobota, 8 maja 2010

Kosmczne Praktyki

I kto powiedział, że praktyki są złe. Przynajmniej ja nic złego w nich nie widzę. To jest piękne! Zajebistość. Ten gang, uwielbiam ryk tych silników. Tą moc i satysfakcję płynącą z jazdy tymi samochodami!

Pudzian odsłona 2

Tak już po walce. Kolejne szoł przejdzie do historii. Starożytni ludzie chcieli "chleba i igrzysk" myślę, że obecnie ludzie żądają tego samego. Wystarczy spojrzeć na celebrytów siedzących na widowni. Pomijam oczywiście różnego rodzaju organizacje przestępcze, firmy ochroniarskie, ludzi związanych z branżą MMA, właścicieli klubów i dyskotek i inne szumowiny, kurwy i złodziei. Kamera telewizyjna zauważyła m.in. Ewę Farnę, Kammmmela, Pana Andrzeja Grabowskiego, tego od Elestrogen Najman i wielu innych.

Po tak efektownym wejściu Pudziana liczyłem na szybką, brzydką walkę (coś jak ta z Najmanem). Zawiodłem się pozytywnie. Mariusz pokazał, że treningi nie idą na marne. Oczywiście w pierwszych sekundach ruszył ostro do boju. Tym razem to nie wystarczyło na japończyka. Dużo ciosów typowo bokserskich, chyba dwie efektowne rzuty i koniec pierwszej rundy. Druga runda typowo na przetrwanie- nic specjalnego. W swoim życiu widziałem bardziej efektowne walki. Zwycięstwo po decyzji sędziów.

Kolejnym rywalem Pudziana będzie tim sylvia- prawdziwy zawodowiec ze światowej czołówki. Tą walkę Pudzian przegra. Tim jest większy (203cm), ma bogatszą technikę, doświadczenie....Na niego brutalna siła nie wystarczy. Mariusz ma jeszcze jeden problem a mianowicie kondycja. Przez większość walki z japończykiem sapał jak stara zdezelowana lokomotywa. To nie jest dobry znak odnośnie kolejnych walk Pudzianowskiego.

środa, 5 maja 2010

Praktyki

Pierwszy dzień praktyk już za mną. Jestem w gruncie rzeczy zadowolony- ludzie spoko, nic nie robię tylko obserwuję, (bo to są praktyki obserwacyjne). W zakładzie jestem tylko kilka godzin a potem fajrant. Koncepcja niby super. Nieoczekiwanie pojawił się mały problem: jechać tam autem czy zapierdalać na nogach? I tak wyjdzie 120km w ostatecznym rozrachunku.

Problemem nie są nawet notatki, które muszę robić. Wymyśli się coś

wtorek, 4 maja 2010

Mówi się....

Komunikacja to podstawa sukcesu w każdej branży. Ludzie muszą się ze sobą komunikować, aby wykonać określone zadanie. Jeśli kierownik nie rozmawia ze swoim personelem to niby skąd ma wiedzieć, co się dzieje, na jakim etapie są prace ile potrzeba czasu, aby zakończyć daną czynność. To wszystko wpływa na wyniki finansowe firmy.


Okej piję do tego, że do ostatnich chwil nie wiedziałem jak wygląda pewna praca. Ja takie rzeczy muszę wiedzieć! Nie obchodzi mnie czy kowalski dostanie wypłatę 10 czy 11