Tak już po walce. Kolejne szoł przejdzie do historii. Starożytni ludzie chcieli "chleba i igrzysk" myślę, że obecnie ludzie żądają tego samego. Wystarczy spojrzeć na celebrytów siedzących na widowni. Pomijam oczywiście różnego rodzaju organizacje przestępcze, firmy ochroniarskie, ludzi związanych z branżą MMA, właścicieli klubów i dyskotek i inne szumowiny, kurwy i złodziei. Kamera telewizyjna zauważyła m.in. Ewę Farnę, Kammmmela, Pana Andrzeja Grabowskiego, tego od Elestrogen Najman i wielu innych.
Po tak efektownym wejściu Pudziana liczyłem na szybką, brzydką walkę (coś jak ta z Najmanem). Zawiodłem się pozytywnie. Mariusz pokazał, że treningi nie idą na marne. Oczywiście w pierwszych sekundach ruszył ostro do boju. Tym razem to nie wystarczyło na japończyka. Dużo ciosów typowo bokserskich, chyba dwie efektowne rzuty i koniec pierwszej rundy. Druga runda typowo na przetrwanie- nic specjalnego. W swoim życiu widziałem bardziej efektowne walki. Zwycięstwo po decyzji sędziów.
Kolejnym rywalem Pudziana będzie tim sylvia- prawdziwy zawodowiec ze światowej czołówki. Tą walkę Pudzian przegra. Tim jest większy (203cm), ma bogatszą technikę, doświadczenie....Na niego brutalna siła nie wystarczy. Mariusz ma jeszcze jeden problem a mianowicie kondycja. Przez większość walki z japończykiem sapał jak stara zdezelowana lokomotywa. To nie jest dobry znak odnośnie kolejnych walk Pudzianowskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz