niedziela, 5 lipca 2015

Wszystko od-nowa

Przychodzi taki okres, w którym nie tylko wypada lecz także należy powiedzieć pass, zmieniam coś. U mnie następuje to teraz, gdyż trzeba zerwać z pewnymi przyzwyczajeniami. W końcu nie co dzień można takie zmiany wprowadzać. I nie mówię tutaj o kwestii zmiany uczesanie, gdyż na to też przyjdzie pora. Mówię tutaj o kwestii poważniejszej. I nie chodzi także o zmiany w statusie, bo o to się nie martwię, ponieważ w tej materii jest constans od dłuższego czasu.

Szybka zmiana tematu: jest zajebiście gorąco prawie jak w piekle, chociaż nie - jest tak samo gorąco.

sobota, 12 stycznia 2013

Koniec z tym

Ostatni raz załatwiałem jakieś wejściówki! Jak nie umiecie tego docenić to Wasz problem. Dzwonię, proszę ładnie tłumaczę dlaczego tyle i tak dalej. Zawracam głowę poważnym businessmanom, którzy są ludźmi na których o dziwo zawsze mogę liczyć jak się okazało. Do kurwy nędzy też jestem poważny i dlatego kończę działalność w załatwianiu wejściówek gdziekolwiek. Jak chcecie iść na tą samą imprezę to sobie VIPy załatwiać we własnym zakresie, bo ja będę miał to w dupie tak głęboko, że aż straszno. Ogólnie dzisiaj na pełnym wkurwie! Widocznie nie jesteście w stanie docenić mojego poświęcenia jaki poświęcenia moich znajomych! Tak czy siak ja jadę mając was w dupię, bo jak mawiał Ferdynad "Pałka się przegła"

środa, 2 stycznia 2013

Ponownie mam racje

Zacznę od tego, że życzę Wszystkiego Najlepszego ogólnie. Teraz czas na konkrety czyli zasadniczy powód dla którego piszę. Mam rację - przeważnie, ale mam. Kiedyś powiedziałem w pewniej rozmowie, że "posiadanie drugiej połówki wpływa na spotkania z przyjaciółmi". Oczywiście spotkałem się z kontrargumentem, że nie prawda, że przesadzam, że jak tak jest to akurat w tym przypadku będzie inaczej. Nasza przyjaźń jest inna, bo jest zbudowana z innej gliny, łączy Nas coś więcej. Coś tak skomplikowanego, iż nazwanie tego stanu jest trudne. Otóż nie, nie będzie inaczej z prostego powodu; po jaką cholerę zakochanym ten czy ta trzecia? Nawet na podwójnej, potrójnej, poczwórnej randce osoba bez towarzystwa jest zbędna. Wiem, co mówię, bo sam jestem tego zdania, że obserwatorzy najnormalniej w świecie przeszkadzają. Będąc w związku (kiedy to było ehhh..) towarzystwo "trzeciej" było akceptowalne ale do czasu - w końcu to normalne. Skoro się zgadzam to po co to piszę? Chodzi o spotkania przyjacielskie, a właściwie ich brak powodowany spotkaniem oczywiście bardziej interesującym. Więc w czym problem do kurwy nędzy skoro de facto problemu nie ma, bo wszystko jest jasne. Wszystko pięknie tylko, że teraz to ja jestem tym "na doczepkę". Dlatego trzeba się powoli żegnać z tym co było, ze spotkaniami, ze wspólnym spontanicznym wypadem na miasto, bo tego już nie będzie. Szkoda, bo to polubiłem bardzo. Wracanie od środy, ba niekiedy to i od wtorku późno w nocy. No to czy nie mam innych znajomych? Mam jasne, że mam ale nie ze wszystkimi imprezuję, bo i nie wszyscy mają czas. "Teraz nie mam czasu, bo siedzę u Mojej" albo "Spoko ale do 22, bo autobus" O 22 to się dopiero zaczyna robić ciekawie do Chuja!
Taka ta dola ma...taka, taka dola samotna dola.
To dlaczego sobie nie znajdę kogoś? Abo to łatwo znaleźć kogoś kto lubi to co ja, kto jest tak samo zryty na pewne sprawy. Aby ocenić czy coś będzie czy nie potrzebuje tylko chwili. Jakoś nie znalazłem. Wymagań nie zmienię i już.

niedziela, 9 grudnia 2012

Zmywam

pusty, chłodny, nieistotny, zapomniany, przegrany, zatracony, zagoniony, skundlony, wkurwiony.

wtorek, 4 grudnia 2012

Słodko-Gorzki

Nic nie jest jednocześnie białe i czarne. Tak samo jak nic nie jest słodkie i gorzkie jednocześnie. Zawsze jest przewaga jednego smaku tak samo jak czasami szarość jest bardziej czarna lub bardziej biała, bo idealna szarość nie istnieje...
Cieszmy się tym co jest mimo, że w moim przypadku jest to smak...


Nie szukam niczego na siłę,
By potem nie żałować, że znowu to zgubiłem. Mam przecież setki opcji, rozumiesz...

czwartek, 29 listopada 2012

Pozytywnie

Może wrócę do częstszego pisania kto wie. Jak znajdę czas to czemu nie. Obecnie wszystko nareszcie jest pozytywnie. Dzięki dwóm osobom, które są! Tak, są. I będą na zawsze. I ja też będę.

środa, 21 listopada 2012

Po przerwie

Żyję i to jest największy sukces jaki może być.

Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Związane z uczelnią i nie tylko. Co do uczelni to cóż nie żałuję Opola, bo czas tam spędzony nie poszedł na marne. Dane mi było poznać fajnych ludzi. Sam nie wiem czemu podjąłem decyzję o zmianie. Po dwóch tygodniach wiem, ze lepszej decyzji podjąć nie mogłem. Tyle jeśli chodzi o uczelnie. Dodam tyle, ze ukraińcy są zabawni ;) Ehh...
Jak to ktoś powiedział reszta niech będzie milczeniem.

niedziela, 26 lutego 2012

Ehhhh...

Samotne ciach na dobranoc. Kierowca imprezowy wszyscy piją a Ty patrz i żałuj  co ciebie omija. Cóż...ktoś nim być musi tylko dlaczego zawsze Ja? Proste, bo jestem jak cień. mojej nieobecności nikt nie zauważy....