Nienawidzę, kiedy ktoś z rodzinki wpada na super rewelacyjny pomysł, aby przyjechać bez wcześniejszej informacji! Tak jak dzisiaj! Pytam się czy nie można było wczoraj zadzwonić i zapytać czy może w niedziele jesteśmy w domu i czy można ewentualnie przyjechać. Kurwa po chuja pytać. Lepiej zadzwonić z informacją, że jest się już w drodze! Nie ważne, że można zniweczyć jakieś plany (pech chciał- nie mam na dzisiaj żadnych planów). Pomijam fakt, iz kultura tego wymaga, aby zadzwonić wcześniej i zapytać... Znając życie wszystko będzie trwało do wieczora. I tak oto wygląda niedziela.
Ok. Sam często robiłem podobne "naloty" z tą różnicą, że zawsze dzwoniłem i informowałem osobę zainteresowaną o moim przyjeździe. Najczęściej wpadałem tak do babci po uzupełnienie różnych zapasów. Wizyty były krótkie. No chyba, że babcia nas zatrzymywała. To były czasy...
niedziela, 28 lutego 2010
piątek, 26 lutego 2010
Spadając
Upadam, wciąż upadam
I długo lecę w dół
Podnoszę, się podnoszę
Tak wiele muszę mieć sił
Barwy dnia - ja w nich tonę
Myśli wirują po głowie
Chcę się swobodnie unosić
Zrzucam tę betonowe buty
I wiem, że mogę, wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia
Rozpadasz się rozpadasz
jak kamień toczysz się
na nowo zbierasz w sobie
jak wiele w tobie jest sił
światło niech w tobie plonie
i myśli wirują po głowie
chcesz się swobodnie unosić
i zrzucasz te betonowe buty
I wiem, że mogę, wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia - Lipali- Upadam
Kryzys dopada coraz częściej nie wiedzieć, dlaczego....Wszystko wkurwia! Najlepiej palnąć sobie w łeb i zakończyć tę historię...Nie! Podnoszę się i idę dalej do przodu. Bo wiem, że mogę...Robić wszystko tak jak ja chcę...- Po mojemu…A teraz to pierdole..
I długo lecę w dół
Podnoszę, się podnoszę
Tak wiele muszę mieć sił
Barwy dnia - ja w nich tonę
Myśli wirują po głowie
Chcę się swobodnie unosić
Zrzucam tę betonowe buty
I wiem, że mogę, wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia
Rozpadasz się rozpadasz
jak kamień toczysz się
na nowo zbierasz w sobie
jak wiele w tobie jest sił
światło niech w tobie plonie
i myśli wirują po głowie
chcesz się swobodnie unosić
i zrzucasz te betonowe buty
I wiem, że mogę, wiem, że mogę
choć mam pod skórą coś jakby strach
lecz mimo tego wiem , ze mogę
zanurzyć się w bezmiarze dnia - Lipali- Upadam
Kryzys dopada coraz częściej nie wiedzieć, dlaczego....Wszystko wkurwia! Najlepiej palnąć sobie w łeb i zakończyć tę historię...Nie! Podnoszę się i idę dalej do przodu. Bo wiem, że mogę...Robić wszystko tak jak ja chcę...- Po mojemu…A teraz to pierdole..
środa, 24 lutego 2010
Znajomości?
Załatwiając sprawy związane z samochodem przekonałem się, jaką rolę odgrywają znajomości. Chcąc załatwić te sprawy normalnym tokiem musiałbym czekać chyba z tydzień. A tak wszystko udało się załatwić w jeden dzień! Ja pierdole! Szok! Jestem w szoku. Znajomości dzisiaj to podstawa. Teraz już wiem, co i gdzie mogę załatwić powołując się na odpowiednie nazwiska. Od razu świat i życie staje się prostsze.
Co załatwiałem? Pierwszym punktem było radio. Bez muzyki w samochodzie nie wyobrażam sobie jazdy. Poszukiwania trwały z bite 2h. Dokonałem zakupu. Problem jak to zamontować?- Znam gościa, który zrobi to w kwadrans. Super! Kolejnym punktem były listwy boczne (takie coś cholernie przydatne na naszych parkingach szczególnie w obrębie centrów handlowych). Znajomości odegrały zajebiście ważną rolę. Dzięki nim za oszczędziłem w chuj kasy. Muszę wspomnieć, że zamontowane zostały w przeciągu 20 min!
Znajomości to podstawa egzystencji człowieka bez nich życie to męczarnia!
Co załatwiałem? Pierwszym punktem było radio. Bez muzyki w samochodzie nie wyobrażam sobie jazdy. Poszukiwania trwały z bite 2h. Dokonałem zakupu. Problem jak to zamontować?- Znam gościa, który zrobi to w kwadrans. Super! Kolejnym punktem były listwy boczne (takie coś cholernie przydatne na naszych parkingach szczególnie w obrębie centrów handlowych). Znajomości odegrały zajebiście ważną rolę. Dzięki nim za oszczędziłem w chuj kasy. Muszę wspomnieć, że zamontowane zostały w przeciągu 20 min!
Znajomości to podstawa egzystencji człowieka bez nich życie to męczarnia!
niedziela, 21 lutego 2010
Przemyślenia...
Miała 10 lat albo mniej Zapytała mnie jak to jest
Czemu w dzieciach wciąż mieszka strach
Czemu ból tu znalazł dom Czy ten lepszy świat jest tylko w snach
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Przytuliłem tylko ją we łzach
On miał 10 lat, jak kiedyś ja O nim nie chce dziś słyszeć świat
Podszedł do mnie jak zwykły lis Mówił, że dziś nie jadł nic
Gdy mu dałem coś, spytał mnie
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Ja milczałem czując wstyd i żal
Obok nas, tuż obok nas żyją jak za szkłem
Słabi jak na wietrze liść Pomóż im pokonać ten wiatr
Daj im swoją moc
Raj, powiedz czy jest I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz, że tak Czasem przytul je, zawsze we łzach
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Zamiast milczeć czując wstyd i żal
Odpowiedz mu, odpowiedz jej
Czy jest raj, czy jest raj Odpowiedz mu, odpowiedz jej
Czy jest raj, powiedz czy jest raj ==> G. Markwski
Czemu w dzieciach wciąż mieszka strach
Czemu ból tu znalazł dom Czy ten lepszy świat jest tylko w snach
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Przytuliłem tylko ją we łzach
On miał 10 lat, jak kiedyś ja O nim nie chce dziś słyszeć świat
Podszedł do mnie jak zwykły lis Mówił, że dziś nie jadł nic
Gdy mu dałem coś, spytał mnie
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Ja milczałem czując wstyd i żal
Obok nas, tuż obok nas żyją jak za szkłem
Słabi jak na wietrze liść Pomóż im pokonać ten wiatr
Daj im swoją moc
Raj, powiedz czy jest I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz, że tak Czasem przytul je, zawsze we łzach
Powiedz czy jest raj, powiedz czy jest
I czy zwykłe dzieci mogą tam wejść
Powiedz czy jest raj, powiedz ze tak
Zamiast milczeć czując wstyd i żal
Odpowiedz mu, odpowiedz jej
Czy jest raj, czy jest raj Odpowiedz mu, odpowiedz jej
Czy jest raj, powiedz czy jest raj ==> G. Markwski
sobota, 20 lutego 2010
Wybór
I tak zapadła decyzja na temat mojego pierwszego samochodu. Mam go i cieszę się jak dziecko! Nareszcie jestem uniezależniony od komunikacji publicznej. Nareszcie nie musze czekać w deszczu, mrozie aż łaskawie przyjedzie jakiś autobus. Piękne jest to, że to ja decyduje gdzie i kiedy jadę. Może to nie jest samochód taki, o jakim marzyłem ( a marzę o pięknej, zmysłowej włoszce, czyli Alfa Romeo 159), ale jak na pierwsze autko jest idealny. Co teraz? Cóż najpierw obiecane tournee po rodzince. Każdy chce zobaczyć, czym będę jeździł- to zrozumiałe. Pierwszą osobą jest moja kuzynka. Zawsze trzymała moją stronę w sprawach konfliktowych. Poza tym jako pierwsza zgodziła się na to. Nie wiedząc jeszcze jak jeżdżę.
Dobra obiecuje, że jako kierowca będę się starał podwozić przyjaciół. Tak nawet tam......
Dobra obiecuje, że jako kierowca będę się starał podwozić przyjaciół. Tak nawet tam......
czwartek, 18 lutego 2010
Sterylka
Mija już doba od tego zabiegu a ja nie mogę wyjść z podziwu nad Kicią. Jest ospała, leniwa, ale nie traci swojego charakteru. Nie chce, aby jej pomagać. Sama chce wszędzie wchodzić. Co prawda jak już się wdrapie na łóżko to idzie spać. Nich śpi i zbiera siły. Szwy będą ściągać dopiero za 10 dni a kaftan już denerwuje...
Kicia jak wiadomo jest kocicą nad wyraz temperamentną. Swój charakter pokazuje nad wyraz często u weta. Szczególnie jak przyjdzie czas przycinania pazurków. Masakra jednym słowem. Przy tej walce wymiękają wszystkie, jakie znam z TV., Na co dzień to miły, sympatyczny kociak nie wykazujący agresji.
Informuje, że ten zabieg był konieczny z medycznego punktu widzenia
Kicia jak wiadomo jest kocicą nad wyraz temperamentną. Swój charakter pokazuje nad wyraz często u weta. Szczególnie jak przyjdzie czas przycinania pazurków. Masakra jednym słowem. Przy tej walce wymiękają wszystkie, jakie znam z TV., Na co dzień to miły, sympatyczny kociak nie wykazujący agresji.
Informuje, że ten zabieg był konieczny z medycznego punktu widzenia
wtorek, 16 lutego 2010
Odwagi.
Jest potrzebna jak każda inna cecha charakteru. Niektórym będzie ona szczególnie potrzebna. Ja wierze, że się uda, bo wiara czyni cuda. Z drugiej jednak strony (wykładowcy) sesja to nic strasznego jak jest się dobrze przygotowanym. Wystarczy trochę wysiłku, pracy, aby otrzymać zaliczenie. Oczywiście zostaje jeszcze sesja poprawkowa, która jest męcząca nie tylko dla studentów.
I tak dobiegnie końca sesja zimowa. Może wtedy będzie wolne, w co wątpię...Praca to praca..
I tak dobiegnie końca sesja zimowa. Może wtedy będzie wolne, w co wątpię...Praca to praca..
Iluzja losu
Wyrzeźb sam w kamieniu swoją twarz
Pozostaw w skale ślad
I przytul się do serca matki swej
I słuchaj szumu drzew
Tylko zrozum to
Że ludzie płacza czystą krwią
Tylko zrozum to
Że to twoj los
Nie możesz być już ślepy jak każdy kret
Masz widzieć kazdy ból
I bijąc sercem w mur otworzyć drzwi
By słuchać szumu drzew
Tylko...Illusion
Pozostaw w skale ślad
I przytul się do serca matki swej
I słuchaj szumu drzew
Tylko zrozum to
Że ludzie płacza czystą krwią
Tylko zrozum to
Że to twoj los
Nie możesz być już ślepy jak każdy kret
Masz widzieć kazdy ból
I bijąc sercem w mur otworzyć drzwi
By słuchać szumu drzew
Tylko...Illusion
niedziela, 14 lutego 2010
Świry w akcji.
Ta sobota była ciężkim dniem. Na szczęście już się skończyła. Z braku innego zajęcia (czytaj: nudy) obejrzałem dwa jakże ciekawe "filmy". Mianowicie The Dudesons oraz The Jackass. Musiałem się jakoś odstresować. Obejrzeć coś głupiego a zarazem śmiesznego. Najlepiej abym tego wcześniej nie widział. Po długich poszukiwaniach trafiłem na owe rzeczy. Lepszym czymś (filmem bym tego nie nazwał) są wygłupy koleszkowców z Finlandii. Przebijają pomysłowością Bama i jego paczkę. Numery są śmieszne i dobrze wykonane. Widać, że nie są robione na siłę jak to często ma miejsce u The Jackass. Są rewelacyjni, jeśli chodzi o poprawienie humoru. Wystarczy wbić na youtube i trochę poszukać- warto jak ktoś lubi pozytywnych pojebów. Nie muszę chyba mówić, że obie grupy to profesjonalni kaskaderzy ( tak siebie określają). Reasumując: jak nie ma co robić a nie chcesz oglądać starych filmów to świry idealnie spełnią swoje zadanie.
sobota, 13 lutego 2010
Czas rozpocząć igrzyska!
I tak ruszyły kolejne igrzyska olimpijskie. Obecnie jest to pozbawiona sensu arena zmagań, która już dawno utraciła swój niepowtarzalny charakter. Dawniej na czas igrzysk wstrzymywano wojny i wszystkie konflikty. Dzisiaj można o tym zapomnieć. Nie mam nic przeciwko igrzyskom. Uważam, że ceremonia otwarcie była rewelacyjna mogła się podobać. Chodzi mi o pewien urok a nawet przesłanie, jakie kiedyś niosły igrzyska.
Po raz kolejny liczę i stawiam na naszą reprezentacje narodową. Mam nadzieje, że i na tych igrzyskach coś wywalczymy. Najbardziej to czekam na hokej. Dla tej dyscypliny oglądam igrzyska. Lubię hokej i tyle. Stawiam na USA lub Canade. Reszta drużyn niech się chowa. Taki finał to marzenie. Ciekawy jest też zjazd. Obejrzę tak dla rozrywki. Hmm....tylko ile z tego wszystkiego będzię w tv?
EDIT:
Mamy już medal- Srebro od Małysza! Brawo.
Po raz kolejny liczę i stawiam na naszą reprezentacje narodową. Mam nadzieje, że i na tych igrzyskach coś wywalczymy. Najbardziej to czekam na hokej. Dla tej dyscypliny oglądam igrzyska. Lubię hokej i tyle. Stawiam na USA lub Canade. Reszta drużyn niech się chowa. Taki finał to marzenie. Ciekawy jest też zjazd. Obejrzę tak dla rozrywki. Hmm....tylko ile z tego wszystkiego będzię w tv?
EDIT:
Mamy już medal- Srebro od Małysza! Brawo.
czwartek, 11 lutego 2010
Obojętność to paraliż duszy, to przedwczesna śmierć.
Te słowa wypowiedział Antoni Czechow natomiast inni powiedzieli, że wolą "[..]strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia...". Kontekst jest chyba oczywisty....
Nie bez przyczyny zestawiam obojętność z poświęceniem, jakim jest służba w formacji mundurowej. Są to najważniejsze słowa ślubowania, jakie składa każdy "mundurowy". W tym przypadku Czechow miał racje...
Cała sytuacja działa się o zgrozo w biały dzień (!!). Nikt, nikt nie pomógł....Nie wiem ilu wtedy było ludzi- nie mnie to oceniać. Wiem natomiast jedno tego wszystkiego można było uniknąć. Wystarczyło, aby ktoś przełamał barierę strachu i ruszył na pomoc. Powoli znieczulica społeczna nas wyniszcza brak reakcji tam gdzie jest potrzebna. Teraz niech każdy odpowie na pytanie-, co ja bym zrobił widząc takich skurwysynów atakujących człowieka? Normalną reakcją jest strach. Ok. Czasami zdarzy się sytuacja, że od naszej reakcji zależy zdrowie lub życie (przykładowo jakiś wypadek) innej osoby. Tu nie ma miejsca na strach. Jak ktoś to kiedyś ładnie powiedział Polska to kraj ludzi bojaźliwych wystarczy jednak jedna iskra i zmienia swoje oblicze. Zabrakło tej pieprzonej iskry. Takie zdarzenie mogło mieć miejsce gdziekolwiek a zwrócić uwagę mógł ktoś zupełnie inny- przypadkowa osoba, może nasz znajomy (?). Słyszałem różne komentarze na temat wyszkolenia policji. Z tego, co się orientuje nie jest źle. Do poziomu komandosów jest trochę daleko, lecz stan szkolenia jest adekwatny do funkcji, jaką dana osoba sprawuje. I tak obojętność zbira żniwa.
Nie bez przyczyny zestawiam obojętność z poświęceniem, jakim jest służba w formacji mundurowej. Są to najważniejsze słowa ślubowania, jakie składa każdy "mundurowy". W tym przypadku Czechow miał racje...
Cała sytuacja działa się o zgrozo w biały dzień (!!). Nikt, nikt nie pomógł....Nie wiem ilu wtedy było ludzi- nie mnie to oceniać. Wiem natomiast jedno tego wszystkiego można było uniknąć. Wystarczyło, aby ktoś przełamał barierę strachu i ruszył na pomoc. Powoli znieczulica społeczna nas wyniszcza brak reakcji tam gdzie jest potrzebna. Teraz niech każdy odpowie na pytanie-, co ja bym zrobił widząc takich skurwysynów atakujących człowieka? Normalną reakcją jest strach. Ok. Czasami zdarzy się sytuacja, że od naszej reakcji zależy zdrowie lub życie (przykładowo jakiś wypadek) innej osoby. Tu nie ma miejsca na strach. Jak ktoś to kiedyś ładnie powiedział Polska to kraj ludzi bojaźliwych wystarczy jednak jedna iskra i zmienia swoje oblicze. Zabrakło tej pieprzonej iskry. Takie zdarzenie mogło mieć miejsce gdziekolwiek a zwrócić uwagę mógł ktoś zupełnie inny- przypadkowa osoba, może nasz znajomy (?). Słyszałem różne komentarze na temat wyszkolenia policji. Z tego, co się orientuje nie jest źle. Do poziomu komandosów jest trochę daleko, lecz stan szkolenia jest adekwatny do funkcji, jaką dana osoba sprawuje. I tak obojętność zbira żniwa.
"Oficerem się jest a nie bywa...." "Obojętność jest królową - zimną, nieczułą"
Meadows of Heaven
Meadows of Heaven
poniedziałek, 8 lutego 2010
Myśl
To wraca. Dobro wraca. Mały gest lub jego brak jest sygnałem jest impulsem. Tak niewiele wystarczy, aby sprawić radość. Szczęście w nieszczęściu, Kolory w szarości....
niedziela, 7 lutego 2010
Lekki szok
Tak jestem w lekkim szoku po niedawnej przejażdżce po okolicznych komisach samochodowych oraz po informacjach, jakie do mnie docierają. Zahaczyłem nawet o Tychy. Najczęstszym słowem, jakie słyszę odnośnie tego tematu to "chujowe". Wbrew moim wcześniejszym prognozom rynek samochodów używanych na prawdę jest chujowy. Oczywiście sytuacja dotyczy samochodów do powiedzmy określonej kwoty. Powyżej tej kwoty można znaleźć ciekawe egzemplarze w bardzo dobrym stanie. Samochody, jakie przyszło mi oglądać z zewnątrz sprawiały dość przyjazne wrażenie. Po bliższym zbadaniu okazywały się totalnym złomem. Na co zwracać uwagę? NA WSZYSTKO! Począwszy od lewarka zmiany biegów, wytarcie kierownicy, zużycie tapicerki, schowków i innych elementów. Cofnięcie licznika dzisiaj nie stanowi żadnego problemu dla wprawnego speca. Dlatego należy patrzeć na to, co jest we wnętrzu. Bo o ile licznik może skłamać to wnętrze już nie. Zawsze zdradzi przebieg samochodu. Dalej pozostaje tylko jazda próbna. Obowiązkiem w dzisiejszych czasach jest wizyta u diagnosty. Nie zaszkodzi też wizyta na hamowni.
Samochody produkowane po roku 2002 nie należą do grona samochodów odpornych. Kiedyś auta były budowane na kompletnie innych zasadach. Musiały być przede wszystkim odporne na zużycie. Obecnie stawia się na gadżety kosztem odporności. Dlatego kupienie dobrego auta graniczy z cudem. Zawsze trzeba doliczyć do kwoty samochodu używanego, co najmniej 5000zł, aby móc nim jeździć. Pierwszym elementem, jaki idzie do wymiany są klocki hamulcowe, amortyzatory, często wydech itd. Na rynku są dostępne samochody zadbane, lecz o przebiegu przekraczającym 150 tyś km. To z kolei wymusza dalsze koszty związane z utrzymaniem samochodu. Jeszcze do całej kwoty musimy doliczyć koszty podatków. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie czy aby warto inwestować w używki?
Samochody produkowane po roku 2002 nie należą do grona samochodów odpornych. Kiedyś auta były budowane na kompletnie innych zasadach. Musiały być przede wszystkim odporne na zużycie. Obecnie stawia się na gadżety kosztem odporności. Dlatego kupienie dobrego auta graniczy z cudem. Zawsze trzeba doliczyć do kwoty samochodu używanego, co najmniej 5000zł, aby móc nim jeździć. Pierwszym elementem, jaki idzie do wymiany są klocki hamulcowe, amortyzatory, często wydech itd. Na rynku są dostępne samochody zadbane, lecz o przebiegu przekraczającym 150 tyś km. To z kolei wymusza dalsze koszty związane z utrzymaniem samochodu. Jeszcze do całej kwoty musimy doliczyć koszty podatków. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie czy aby warto inwestować w używki?
środa, 3 lutego 2010
Pełny sukces
Udało się- Jestem kierowcą! Dopiąłem swego jak zawsze. Jak sobie coś postanowię to dołożę wszelkich starań, aby ów cel został zrealizowany. Ale od początku. Oczywiście był stres przed tunelem i w sumie tylko przed nim. Jeździć umiem, więc to nie problem przejechać się po znanych trasach z tą różnicą, ze zamiast instruktora po mojej prawicy siedzi egzaminator. Jak u mnie wyglądał egzamin? Pierwszym elementem jest prezentacja. Ta okazała się nad wyraz banalną sprawą. Kolejnym etapem jest tunel. Kurwa. Bałem się go. Wydawał się cholernie wąski i jeszcze te pachołki tak blisko siebie. Postawiłem wszystko na jedna kartę. Ustawiam lusterka "pod tunel" (skierowane w dół na linię a nie jak powinno być na bok pojazdu). Z takim ustawieniem lusterek tunel okazał się banalny. Tu stał się cud. Zmiana auta. Powód- to, którym jechałem musi zostać dotankowane. Radość nieopisana. Po zaliczeniu placu nastąpiła przesiadka. Wtedy już wiedziałem, że zdam. Teraz to tylko formalność. Przejechać i wrócić, co w tym trudnego? Trasa jazdy egzaminacyjnej przebiegała przez dobrze znane mi tereny. Jednak jak to często bywa rzeczywistość lubi zaskakiwać. Powiem jedno pieprzone "elki". Każdy się kiedyś uczył ja też, ale jak jest egzamin to zawsze starałem się pomagać a przynajmniej nie przeszkadzać. Poradziłem sobie i z tym problemem. Po zaliczeniu jazdy obowiązkowej nastąpił moment powrotu do bazy. Na końcówce musiałem się popisać. Śnieg, skręt w lewo dalej chyba nie muszę pisać. Wtedy to miałem stres. Przed bramą oblać to by dopiero było. Autkiem lekko zarzuciło-szybka kontra i po sprawie. Werdykt: POZYTYWNY
Teraz czas najwyższy na jakieś, wozidełko bo autobusy mi się znudziły.
Teraz czas najwyższy na jakieś, wozidełko bo autobusy mi się znudziły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)