I tak zapadła decyzja na temat mojego pierwszego samochodu. Mam go i cieszę się jak dziecko! Nareszcie jestem uniezależniony od komunikacji publicznej. Nareszcie nie musze czekać w deszczu, mrozie aż łaskawie przyjedzie jakiś autobus. Piękne jest to, że to ja decyduje gdzie i kiedy jadę. Może to nie jest samochód taki, o jakim marzyłem ( a marzę o pięknej, zmysłowej włoszce, czyli Alfa Romeo 159), ale jak na pierwsze autko jest idealny. Co teraz? Cóż najpierw obiecane tournee po rodzince. Każdy chce zobaczyć, czym będę jeździł- to zrozumiałe. Pierwszą osobą jest moja kuzynka. Zawsze trzymała moją stronę w sprawach konfliktowych. Poza tym jako pierwsza zgodziła się na to. Nie wiedząc jeszcze jak jeżdżę.
Dobra obiecuje, że jako kierowca będę się starał podwozić przyjaciół. Tak nawet tam......
Ja też maRZę o swoim autku :P
OdpowiedzUsuńEhhh... ma się starego worda.
OdpowiedzUsuńja też marzę, ale jak narazie to się tylko mażę... +___+
OdpowiedzUsuńas
A ja wierze, że się uda! Marzenia się spełniają....
OdpowiedzUsuń