sobota, 20 lutego 2010

Wybór

I tak zapadła decyzja na temat mojego pierwszego samochodu. Mam go i cieszę się jak dziecko! Nareszcie jestem uniezależniony od komunikacji publicznej. Nareszcie nie musze czekać w deszczu, mrozie aż łaskawie przyjedzie jakiś autobus. Piękne jest to, że to ja decyduje gdzie i kiedy jadę. Może to nie jest samochód taki, o jakim marzyłem ( a marzę o pięknej, zmysłowej włoszce, czyli Alfa Romeo 159), ale jak na pierwsze autko jest idealny. Co teraz? Cóż najpierw obiecane tournee po rodzince. Każdy chce zobaczyć, czym będę jeździł- to zrozumiałe. Pierwszą osobą jest moja kuzynka. Zawsze trzymała moją stronę w sprawach konfliktowych. Poza tym jako pierwsza zgodziła się na to. Nie wiedząc jeszcze jak jeżdżę.


Dobra obiecuje, że jako kierowca będę się starał podwozić przyjaciół. Tak nawet tam......

4 komentarze:

  1. Ja też maRZę o swoim autku :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ehhh... ma się starego worda.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też marzę, ale jak narazie to się tylko mażę... +___+
    as

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja wierze, że się uda! Marzenia się spełniają....

    OdpowiedzUsuń