Mija już doba od tego zabiegu a ja nie mogę wyjść z podziwu nad Kicią. Jest ospała, leniwa, ale nie traci swojego charakteru. Nie chce, aby jej pomagać. Sama chce wszędzie wchodzić. Co prawda jak już się wdrapie na łóżko to idzie spać. Nich śpi i zbiera siły. Szwy będą ściągać dopiero za 10 dni a kaftan już denerwuje...
Kicia jak wiadomo jest kocicą nad wyraz temperamentną. Swój charakter pokazuje nad wyraz często u weta. Szczególnie jak przyjdzie czas przycinania pazurków. Masakra jednym słowem. Przy tej walce wymiękają wszystkie, jakie znam z TV., Na co dzień to miły, sympatyczny kociak nie wykazujący agresji.
Informuje, że ten zabieg był konieczny z medycznego punktu widzenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz