Nareszcie!! Zawsze na ten wyjazd czekam z niecierpliwością. Dlaczego? Ano, dlatego, że pojęcie nudy tam nie występuje. Jest tyle ciekawych rzeczy, miejsc do zobaczenia oraz tylu nowych ludzi do poznania. Często jestem pytany jak do cholery umiem załatwiać tyle rzeczy. Właśnie dzięki tego typu wyjazdom nabywa się kontakty, które umiem bezbłędnie wykorzystywać. Pomijam oczywiście fakty osobiste. Wrocław to jest mój drugi dom dosłownie i w przenośni.
Teraz mniej przyjemna część wyjazdu, czyli pakowanie. Ze względu na moją nabytą przezorność zabieram mnóstwo fantów. Nie wiem, po co - tak dla zasady. Oki we wrocku też mam rzeczy..... Szkoda, że to tylko lekko ponad tydzień. Wolałbym aby wyjazd trwał dłużej.
czwartek, 22 lipca 2010
poniedziałek, 19 lipca 2010
Basen z historią
W środę byłem na konopie. Było jak zawsze, czyli świetnie. Ja się nie nudziłem! Dzięki za zrozumienie to wiele dla mnie znaczy. Zrozumienie w kwestii mojej awersji do głębokiej wody.
Kiedyś pływałem ba skakałem. Wystarczyło, że ktoś rzucił hasło "skaczemy" to ja byłem pierwszy. Niestety był wypadek [szok termiczny] i się skończyło sielanka basenowa. Jak jestem daleko od bezpiecznego brzegu to wtedy następuje atak paniki połączony z paraliżującym strachem przed powtórką. Próbowałem z tym walczyć, lecz wysiłki szły na marne. Każdy ma jakieś słabości. Moją bez wątpienia jest cholerna głęboka woda! Jest blokada i koniec. Wiem, że często przez to psułem różne "zabawy”, dlatego każda oznaka zrozumienia jest na wagę złota - Dziękuję.
Kiedyś pływałem ba skakałem. Wystarczyło, że ktoś rzucił hasło "skaczemy" to ja byłem pierwszy. Niestety był wypadek [szok termiczny] i się skończyło sielanka basenowa. Jak jestem daleko od bezpiecznego brzegu to wtedy następuje atak paniki połączony z paraliżującym strachem przed powtórką. Próbowałem z tym walczyć, lecz wysiłki szły na marne. Każdy ma jakieś słabości. Moją bez wątpienia jest cholerna głęboka woda! Jest blokada i koniec. Wiem, że często przez to psułem różne "zabawy”, dlatego każda oznaka zrozumienia jest na wagę złota - Dziękuję.
niedziela, 11 lipca 2010
Hiszpania mimo wszystko
Byłem za Oranje, lecz tym razem świętuje Hiszpania. Mecz był brutalny, ostry powiedziałbym w stylu angielskim, dlatego mi się podobał. Teraz pozostaje mi tylko gdybanie. Co by było gdyby Roben wykorzystał swoje dwie sytuacje? Jak to, co?! Holandia byłaby kurwa mistrzem! Ot, co. Zwycięstwo Hiszpanów ucieszy przynajmniej naszą kadrę. Teraz można mówić, że przegraliśmy 6:0 z mistrzami świata. Pocieszenie marne....Zważywszy na poziom naszej piłki. Hiszpanie mają teraz oba mistrzostwa (Europy i Świata) niech się cieszą. Na obronę powiem tylko - Holendrzy grali w 10.
sobota, 10 lipca 2010
Niemcy - Urugwaj
Miałem nosa do typowania wyników. Nie inaczej było tym razem. Niemcy wygrali! Hurrraa! Super! Do końca jednak liczyłem na dogrywkę. Ostatnia szansa Urugwaju, poprzeczka Diego coś niesamowitego! Najpierw prowadzenie objęli Niemcy. Dziesięć minut później było już 1:1. Druga połowa. Mija kolejne 10 minut i tym razem Urugwaj prowadzi! Niemcy dzięki totalnemu fuksowi doprowadzają do remisu. Dopiero w 80 minucie Sami Khedira wyprowadza Niemców na prowadzenie a tym samym do 3 miejsca!
Szkoda, że nie zagrali Podolski z Klose. Podobno jednemu dokucza grypa a drugiemu plecy. Tjaa...
Szkoda, że nie zagrali Podolski z Klose. Podobno jednemu dokucza grypa a drugiemu plecy. Tjaa...
czwartek, 8 lipca 2010
Eddie Vedder - kilka prawd
Zbiór różnych cytatów wokalisty Pearl Jam. Warto przemyśleć przynajmniej niektóre, bo są niebanalne, szczere, uniwersalne. Może właśnie jeden z nich będzie pomocny…
- Będę tak prawdziwy jak, kurwa, lubię! To jest moje zasrane życie!
- Chodzi o to, że jeśli kogoś kochasz i ten ktoś kocha ciebie, nie spieprz tego... bo zostajesz z mniej niż niczym
- Jacyś ludzie mówią, że zmierzam do klęski. To nie prawda. Mam dożywotnie pragnienie życia!
- Jeżeli się na coś nie zgodzisz, możesz upaść przez to coś.
- Kiedy postawią cię wysoko na piedestale, niezwykle łatwo jest potem z niego spaść.
- Mam ochotę podziękować Bogu, w którego nie wierzę, za całą jego miłość i wsparcie.
- Możecie mnie gnoić ile wlezie, a i tak was nie zrozumiem.
- Nie kochasz mnie. Nie znasz mnie. Kochasz kogoś kim myślisz, że jestem. Gdybyś znał mnie, nie kochałbyś mnie. I nie próbuj udawać, że mnie znasz, ponieważ nawet ja siebie nie znam.
- To jest bardzo ważne – codziennie budzimy się, stwarzamy wspomnienie o nas. Musimy stworzyć je jak najepiej możemy, nawet jeżeli robimy to tylko dla jednego dnia. Znajdź twoje cele i zrób jednek krok do przodu.. Twoje szczęście i kontrola zakładają odpowiedzialność. To wymaga pracy i musisz ją wykonać samemu. Nie czekaj, aż ktoś zrobi to za ciebie. Nie użalaj się nad sobą. Nauczyłem się tego o sobie. Kiedyś pomyślałem, że jestem pod łapą lwa, gdy jednak zdecydowałem się wziąć na siebie odpowiedzialność, stałem się dużo bardziej samodzielny.
- Zabijasz się, by oddać starą przysługę i starasz się, by ktoś cię pomścił. W ostateczności, twój koniec jest tylko akapitem w gazecie. W ostateczności, to nic nie zmienia. Świat idzie dalej a ty jesteś zapomniany. Najlepszą zemstą jest żyć dalej i sprawdzić się.
- Wielbijcie muzykę, a nie muzyków.
- Wy pierdolone skurwysyny, wy pierdolone dziwki, wy jebane... Wiecie, że przychodzimy tu jako złożony zespół i dajemy, i dajemy a wy kurwa chcecie tylko wiecej! I wiecie co? ZASŁUGUJECIE NA TO!
środa, 7 lipca 2010
Wypad do Katoowic/Rudy Śl.
Jak zawsze wyszło spontanicznie - pomysł wyprawy do rodziny. Tym razem (ku mojemu zaskoczeniu) było super ;) Od początku: sobota wieczór - pomysł. Rano realizacja. O tym, że lubię jeździć trasą katowicką pisałem już nie raz. Również i tym razem droga była idealna (w sensie bez korków). Pierwszy przystanek Katowice Ochojec. Kolejny to już Ruda Śląska. Lubię to miasto ze względu na ciekawą architekturę oraz za ludzi. Czuje się tam taki specyficzny klimat. Taką dziwną sympatie i otwartość obyczajową. Kto widział jak wygląda życie w tym mieście ten zrozumie, o co mi chodzi. Finałem wyprawy jak zawsze był grill. Jak zawsze ta czynność (grillowanie) urasta to rangi wielkiego wydarzenia - tylko "wybrani" mogą mieć z nią styczność, aby nie popsuć potraw, których przygotowanie zajmuje wieki. Wszystko, co dobre szybko się kończy. Nastał czas powrotu do domu i szarej rzeczywistości. Muszę wspomnieć o jeszcze jednym zwyczaju - anegdoty. Kto opowie jak najciekawszą anegdotę ten wygrywa nagrodę (a nagroda może być różna, oj różna). Problem jest jeden zawsze wygrywa jedna i ta sama osoba (nie ja) ;P
Katowice, Ruda - Uwielbiam na zawsze.
Katowice, Ruda - Uwielbiam na zawsze.
czwartek, 1 lipca 2010
Debata w cieniu spotkania
Słów kilka o debacie. Oczywiście mam swojego kandydata - Komorowski, ale mimo to postanowiłem obejrzeć debatę. Nie wiem, kto wygrał, bo nie byłem w stanie dotrwać do końca. Większej chały chyba nie da się zrobić. Przesłodzone, dziennikarze byli jacyś niemrawi (podejrzewam, że na ten dzień mieli inne plany, ale dyrekcja postanowiła inaczej). Poziom pytań poniżej krytyki. Jak do cholery ludzie mają wiedzieć, na kogo głosować? Zadaniem debat jest prezentacja kandydatów i ich wizji, ale nie ta oj nie... O ile pan Kaczyński odpowiadał przez "MY" - dziwne do tej pory myślałem, że prezydent to pojedyncze stanowisko.
Mały apel nie możemy pozwolić, aby pierwsza dama srała do kuwety są pewne granice. Przyjeżdża Obama i co proszę poznać oto pierwsza dama upsss.....Właśnie sra....Proszę czekać...
Zaliczyłem również spotkano z Sasami. Zajebiście fajnie jest spotkać zagraniczne twarze niewidziane tyle czasu. Działo się, działo, ale krótko cóż nie można mieć wszystkiego
"O żesz kurwa jego w dupę zapierdolona jebana mać - powiedział bosman, po czym zaklął szpetnie." ;]
- Sklep godziny poranne: Poproszę jagodziankę (klient)
- Z czym? (młoda sprzedawczyni)
- Z grzybami kurwa!!
Mały apel nie możemy pozwolić, aby pierwsza dama srała do kuwety są pewne granice. Przyjeżdża Obama i co proszę poznać oto pierwsza dama upsss.....Właśnie sra....Proszę czekać...
Zaliczyłem również spotkano z Sasami. Zajebiście fajnie jest spotkać zagraniczne twarze niewidziane tyle czasu. Działo się, działo, ale krótko cóż nie można mieć wszystkiego
"O żesz kurwa jego w dupę zapierdolona jebana mać - powiedział bosman, po czym zaklął szpetnie." ;]
- Sklep godziny poranne: Poproszę jagodziankę (klient)
- Z czym? (młoda sprzedawczyni)
- Z grzybami kurwa!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

