Bielsko-Katowice-Bielsko ot taka trasa. Naszpikowana fotoradarami jak cholera! Policji nie było za, wiele ale te fotoradary- zgroza. Gdyby nie to, że po mojej "prawicy" siedział spostrzegawczy pilot to zarobiłbym kilka punktów. [Dlatego dzięki wielkie ;)] Droga równa, w radiu muzyka można się zapomnieć i nie patrzeć na prędkościomierz. Dałbym się złapać...[Dzięki jeszcze raz]. Trasa jest ogólnie łatwa dobra do testu na spalanie. Wyniki takie jak zakładałem, czyli spalanie rzędu ok. 6-7L/100km. Całkiem dobrze zwarzywszy na prędkość ok 100km/h. Trasa powrotna bez komplikacji. Dzięki jeszcze raz za możliwość przejażdżki. (Gdyby nie A. Byłoby ciężko,) Ale nie o tym miało być. Miało być o nocy...
Noc jest stworzona do jazdy. Uwielbiam jeździć nocą. Nie męczy mnie tego typu jazda. Światła mnie nie oślepiają. Wszystko wtedy wygląda inaczej. Nie widać znaków i tablic informujących o "fotografach". Noc jest piękna. Muzyka w radiu też jest wtedy inna. Świat i miasta stają się wtedy piękniejsze dzięki kanonadzie neonów. Może zorganizujemy jakąś wyprawę? Ja zawsze jestem gotowy do jazdy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz