wtorek, 25 maja 2010

Proekologiczne świry

Separatystyczni ekolodzy. Jest w Polsce kilka grup, do, których to miano pasuje idealnie. Nie liczą się dla nich sprawy istotne. To banda świrów, maniaków ekologicznych, ludzi ograniczonych intelektualnie. Proste pytanie: Lepiej wyciąć ok. 2 km drzew, aby ocalić Auschwitz i dobytek mieszkańców czy budować tereny zalewowe? (Teren zalewowy to obszar, jaki ma być zalewany przez rzekę- zawsze) Ja wolę poświęcić te 2 kilometry drzewek niż oglądać w TV jak ludzie tracą swój dobytek. Grupy te wolą jednak toczyć bezsensowne batalie prawne blokując tym samym gotowe już inwestycje! Jakoś nikt nie pomyślał o tym, aby ludzie nie budowali domostw na terenach zalewowych, ale jeśli chodzi o ratowanie glizdy chujoportej to są pierwsi z wnioskami i transparentami. Dlatego uważam ich za grupę pseudointelektów. Są grupy ekologiczne, które umieją współgrać z władzami tyle tylko, że one przysłowiową glizdą się nie zajmują.

Podobnie sprawa ma się ze związkami zawodowymi. Sierpień 80' i wszystko jasne: zadyma, zadyma a i tak gówno wywalczą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz