Lubię ją. Podoba mi się jej nieprzewidywalność. Coś, co jeszcze wczoraj uchodziło za cud techniki jutro będzie archaicznym bublem, który przeminie bezpamiętnie. Szczególnie dotyczy to kwestii szerokopojętej elektroniki. Nie wszystko, co nowe jest dobre. Przykład: stare filmy, muzyka. Klasyki mają to "coś" tą magię.
Podobnie jest ze starymi samochodami. Obecnie kierowca jest tylko wadliwym dodatkiem popełniającym szereg błędów, które niejdenokrotnie zabijają. Za kilkanaście lat, aby prowadzić zwykły samochód potrzebny będzie kurs informatyczny dla zaawansowanych. Ja sam się już w tym powoli gubię, mimo, że to moja dziedzina [samochody]. Teoretycznie samochód [obecnie] jest w stanie nas bezpiecznie zawieść do celu - sam. Wystarczy odpowiednio zaprogramować komputer pokładowy.
To wszystko ma jedną wadę. Musi się popsuć. Wtedy dopiero powrócimy do klasyki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz