środa, 23 listopada 2011

Najgorszy.

Oto Ja....Najgorszy. Zjebać, zajebać - z całą stanowczością. Bez litości - należy się. Dlatego nie lubię środy. Może i racja....Zmiana jest potrzebna. Może i tak. Ehhh....Długa lista się zrobiła nie ma co. Awantura goni awanturę. Z każdej strony atak - słuszny. Z drugiej strony to nie moja wina, że chcę zmienić klub (Klub chcę zmienić, bo w obecnym nic się nie dzieje. I tak jestem na rajdach z moją grupą, wiec nic nie stoi na przeszkodzie do formalizacji przejścia.), nie moja wina, że nie było w sklepie....A może Moja??? Kto wie...Awantura goni awanturę, sprzeczka napędza kolejną sprzeczkę. Chcesz dobrze wychodzi źle. Najlepiej nic nie robić.
Bezsensu to wszystko. To życie jednak jest gówno warte. W tym punkcie się zgadzamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz