czwartek, 1 grudnia 2011

Może jednak....

Może jednak mam szczęście. Taaa....Chyba tak! Foust - tą rozmowę zapamiętam na długo. Nieczęsto ma się okazję gadać z topową postacią dzisiejszych czasów, gościem, który prowadzi amerykańską wersję TOP GEAR. So much happy yeaahhh!!! Kolejny fart to możliwość poznawania ludzi z czołówki rajdowej. Zaczynając sędziowanie nie myślałem nawet, że będzie mi dane ich poznać. A tu proszę. Wspólne imprezy ;] Podoba mi się to!!!!! Szczęściarz i fuksiarz jednocześnie!! 


Wszystko byle by się nie uczyć hiszpańskiego ;p

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz