sobota, 31 grudnia 2011

Sylwek 2011/2012

Nie wszystko się udaje czasem się pierniczy. Miała być miła imprezka w towarzystwie, a jest....tradycyjne spotkanie z qumplami. Ehhh.....Może przeżyje. Małe podsumowanie mijającego roku: Wydarzyło się dużo złego jaki dobrego. Niektóre sprawy zostały zakończone, inne rozpoczęte. Konflikty zażegnane albo raczej wyciszone, bo za "to" obrywać będę zawsze...Taki już mój los.
Plany na Nowy Rok mam ambitne, a właściwe to takie jak zawsze. Różnica jest taka, że tym razem jest motywacja do działania.
"Muszę ruszyć z miejsca, Pójść na spotkanie własnego spełnienia.  Więc spleć palce z moimi palcami i chodź. Prowadź i daj się prowadzić Tam, gdzie czeka nas czas, Dobry czas.
Czas spełnienia."
Tako śpiewała Kasia Nosowska. Coś w tym jest jednak. Trzeba działać. Nieważne czy w sprawach dużych czy też małych. Tym pozytywnym akcentem żegnam stare i witam nowe!




Dziękuję za wsparcie w pewnym trudnym okresie........pewnemu osobnikowi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz