niedziela, 14 marca 2010

Ferrari ponad wszystko- GP Bahrajn

Lepszego startu oraz debiutu Alonso nie mogłem sobie wyobrazić! Zwycięstwo i drugie miejsce Massy dowodzi, że to Ferrari będzie głównym kandydatem do mistrzowskiego tytułu. Pech chciał, że Hamilton dotarł do mety jako 3. Szkoda Kubicy gdyby nie incydent na pierwszym zakręcie to byłoby o wiele lepiej a tak jest tylko lub aż 11 miejsce.


Jak zawsze pierwszy zakręt jest tym decydującym o przebiegu całego wyścigu. Robert nie miał szczęścia do pierwszych wyścigów (rok temu wyeliminował go Nakajima) a teraz przeszkodził mu Sutil pozbawiając szans na zajęcie wysokiej pozycji. Po pierwszym okrążeniu Robert był na 21 miejscu. Dzięki rewelacyjnej jeździe oraz problemom technicznym innych udało się zakończyć wyścig na 11 miejscu. Dla mnie wyścig w wykonaniu Kubicy jest na +. Udowodnił, że jest liczącym się zawodnikiem awansując aż o tyle lokat. Jego partner z teamu nie miał tyle szczęścia- wyeliminowała go awaria (nadmienię, iż zajmował 11 (!) lokatę w momencie zjazdu na pit lane).

Sam wyścig obył się bez większych incydentów. Ciekawie wygląda nowa grafika wprowadzona przez LG. Ja czekałem na pierwsze zjazdy do boksu. Wiem jedno- wyścigu poprzez zjazd do alei serwisowej nie wygrasz. Cała operacja zajmuje ok. 24 sec. różnice w obrębie 1s. (!!). Pechowcem GP Bahrajnu będzie niewątpliwe Vettel (awaria układy wydechowego). Jeśli chodzi o Michaela Schumachera to ciężko coś napisać. Szóste miejsce jak na powrót wydaje się odpowiednim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz