sobota, 27 marca 2010

Prekampania i wiatraki Hej!

Miałem nie mieszać się do polityki, bo się na niej nie znam, bo jest nuudna, bo są tam złodzieje i skurwiele. Ostatnie newsy z TV aż same zachęcają, aby coś napisać. Zacznę od kwestii podstawowej, czyli prekampani. Do tej znanej z USA sporo nam brakuje. Nasza była tylko dobrym widowiskiem- nic po za tym. Kandydat był już wiadomy przed jej rozpoczęciem (Komorowski). Uważam, że prekampania to manewr mający odwrócić naszą uwagę od innych spraw. Same wystąpienia kandydatów były cholernie przesłodzone. Aż się rzygać chce tyle było tego cukru. Na każdym kroku udawana sympatia i miłość. Bronku, Radku- Trochę powagi proszę! Ja osobiście wolałbym Radka Sikorskiego- przebojowy, nowoczesny i do tego z renomowany i szanowany światowy polityk młodego pokolenia!- może następnym razem.



Zgoła inną sprawą jest polityk "..Z pod samiuśkich tater hej! i jego psie piniądzie. Przeca trza zarobić, bo z tej nienormalnej polityki nie do się żyć!" Ja jako obywatel jestem zbulwersowany. Dobrze, że jest taki Tygodnik Podhalański- BRAWO! Chodzi o pewnego senatora. Jeśli 9 tyś. To dla niego mało to niech zrezygnuje, (co prawda jego kariera w polityce dobiegła już końca). Nadmienię tylko, że to senator PiS-uaru
Z TVN24

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz