Na czas żałoby miałem odpuścić sobie komentowanie i blogowanie, ale to, co się dzieje aż prosi się o komentarz. Na wstępie wspomnę o przedłużeniu Żałoby Narodowej.
Głównym tematem jest to, co robią rozgłośnie radiowe. Rozumiem, że jest ŻN, ale bez przesady to, co puszczają to są smęty trzeciej kategorii. Nie da się tego słuchać!! Rozgłośnie radiowe próbują wprowadzić nas w stan permanentnej depresji. Ok. Przez pierwsze dni, kiedy wszyscy byliśmy w szoku to rozumiem, ale teraz? Mogliby już zacząć odpuszczać...W telewizji jest trochę lepiej-są programy specjalne, co jest sprawą zrozumiałą, lecz nie kolidują z propozycjami z "normalnej" ramówki.
Dowodem na dogasanie Żałoby są spory, które pojawiły się wyjątkowo szybko. Powód: czy Wawel jest odpowiednim miejscem do spoczynku? Ja powiem tak Decyzje podejmuje rodzina i powinno się ją uszanować. My mamy chuja do gadania. Lecz Wawel to przesada. W katastrofie każdy potrafi pięknie zginać. Wawel to miejsce spoczynku ludzi, którzy w szczególny sposób przysłużyli się Temu Krajowi. Dlatego ja jestem na NIE.
ogólnie w mediach jest tak: jak już nie ma o czym mówić bo konkretny temat się wyczerpał, to szuka się wszystkiego co można nagłośnić i zrobić z tego tanią sensację. Zamiast zostawić tą sprawę rodzinie i ogłosić tylko co postanowiła to specjalnie kreuje się problem, wywołuje spór, sprawa się rozkręca, więc jest o czym mówić. Cóż, taka już praca mediów.
OdpowiedzUsuń