niedziela, 22 listopada 2009

Kwasowa impreza


I knot it
I saw it

So you can give me nothing more
I wanna lead my life alone
I love it
I feel it
So I don't need your charity
I wanna lead my life alone
You better down on your knees (blues beatdown)

Acid Drinkers......Było zajebiście. Mimo tego, że miejsca były w tyle to i tak było warto! Dla Kwasożłopów zawsze warto. Co do samego koncertu to było jak zawsze, czyli pełna profeska. Wszystko przygotowane perfekcyjnie. Co do reszty to było tłoczno, ale to już powoli standarcik dzisiaj. Koncert 100% udany!!

To teraz o fenomenie Acid's. Fenomen ten polega na tym, że mimo 20 lat na scenie udaje im się zaskoczyć fanów niespotykaną świeżością ostrych dźwięków. Yankiel jako nowy gitarzysta wypada rewelacyjnie, Ślimak i Popcorn są klasą samą dla siebie a Titi wymiata. I pomyśleć, że z tego zespołu powstała....Arka Noego. Jednym słowem, ZAJEBIOZA

Wszystkie płyty są akustyczne, przecież je, kurwa, słyszysz, a nie węszysz.- Titus

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz