środa, 25 listopada 2009

Przetrwałem.

Bezapelacyjnie był to najgorszy dzień w semestrze. Bezapelacyjnie był to najważniejszy dzień w semestrze. Dlaczego? Odpowiedz nie sprawi większych kłopotów. Jak łatwo się domyślić są nauczyciele, którzy budzą respekt i ogólne poważanie pośród braci uczniowskiej. Przejebane jest wtedy, gdy w jednym dniu są zajęcia z tymi właśnie wykładowcami. Takim dniem obecnie jest środa. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, iż właśnie tego dnia miał być test kompetencji (nazwany tak z powodu ogromu materiału, który wchodził w jego zakres oraz na odpowiedni stopień trudności) z geografii Polski. To tylko jeden z aspektów. Kolejnym był sprawdzian z angielskiego oraz matematyki. To wszystko w ciągu niespełna 4 godzin......

Jak było? Rewelacyjnie! Człowiek zawsze boi się nieznanego. Zapominając często o tym, że nie jest sam...
Test okazał się nad wyraz łatwy, (gdy robi go kilka osób...) Podobnie było z anglikiem i matmą.

Możemy w opisanej sytuacji doszukać się jeszcze jednego zasadniczego pytania. Dlaczego ludzie boją się nieznanego? I tu odpowiedź wydaje się prosta. Obawiają się konsekwencji. Jeśli coś spierdolimy możemy nie dostać szansy poprawy. (Wiadomo niepowodzenia potrafią solidnie wkurwić). Możemy przekreślić swoje szanse w przyszłości. Jednak jak to często bywa nieznane wcale nie znaczy straszne.

"Strach to suma tego, co jest i co może się zdarzyć."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz