Jak trzymać z daleka od siebie to wszystko co wykręca moje życie i myśli. Osaczają mnie hasła, informacje, prawdy, zasady i świętości i tak boleśnie czuję, że odstaję, że nie pasuję..... To wszystko wiem tylko ja. Na zewnątrz, wciąż ten sam wpasowuję się, doganiam…Kim jestem? Tak często czuję się nikim i wszystkim jednocześnie. Niewolnik w wirtualnych kajdanach - nie widzę ich, ale czuję. Zrywam, aby zaraz dać sobie zapiąć nowe. Dlaczego tak często źle o sobie myślę, gardzę sobą i wstydzę się siebie. Wiecznie porównuję, analizuję, rozgryzam - pierdolone szaleństwo, kto to stworzył?
Sweet Noise. Jedyny zespół, który nie boi się poruszać w swoich tekstach tematów społecznych jak i wielkiego gówna, jakim czasami jest codzienne życie. Bez zbędnego gadania i owijania w bawełnę.
Kiedyś obiecałem poruszyć temat wyalienowania. Wyobcowanie może być spowodowane często przez małe nieporozumienie. Nieporozumienie tak banalne, lecz jednak na tyle bolesne i skomplikowane, że chce się powiedzieć dość. Gorzej jest jak powodem tego są pewne osoby. I zaczyna się problem. Co zrobić? Ja znam dwie metody. Pierwsza jest najłatwiejsza otóż wystarczy olać sprawę i zapomnieć(spierdalać jak najszybciej z danego miejsca). Druga metoda opiera się na specyficznej tolerancji (ja toleruje ciebie i na tym koniec). Może się mylę lecz metoda druga wydaję się bardziej sensowna. Notabene wszystko sprowadza się do jednego. Do masy problemów. A każdy chciał tu przecież normalnie żyć-mimo wszystko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz