Czyż Nowy rok nie jest jak pierwsza strona w zeszycie. Zawsze ozdobiona, z kaligraficznymi literami, nierzadko z sentencją, mottem. Im dalej tym litery stają się bardziej kulfoniaste. Tak o to przemija rok.- Fragm. Homilii.
Warto głębiej zagłębić się w słowa homilii. To porównanie nie było przypadkowe. Nowy rok jest jak pierwsza kartka w zeszycie. Im dalej tym bardziej jesteśmy znużeni codziennymi obowiązkami. Nasz czas zostaje pochłonięty przez sprawy w gruncie rzeczy pozbawione sensu. Czy aby na pewno? Wystarczy głębiej przeanalizować ewangelię z minionego tygodnia.
1 Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. 2 Ono było na początku u Boga. 3 Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. 4 W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, 5 a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. 6 Pojawił się człowiek posłany przez Boga 7 Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. 8 Nie był on światłością, lecz [posłanym], aby zaświadczyć o światłości. 9 Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi-Ew.J 1,1-9 Jeśli przyjąć, że słowo to Jezus. I wszystko staje się zrozumiałe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz