niedziela, 10 stycznia 2010
Jeśli człowiek często bywa przedmiotem rozmowy, stanie się wkrótce obiektem krytyki.
Te słowa wypowiedział Immanuel Kant. Niestety muszę przyznać rację. Im częściej tematy rozmów dotyczą jednej persony tym łatwiej ją krytykować, wytykać błędy. Szczególnie w takim społeczeństwie jak to, w którym żyjemy. Krytyka odnosi pozytywny skutek, kiedy jest prawdziwa a niewymuszona (realiami). Upierdolić kogoś jest łatwo. O wiele trudniej jest powiedzieć coś miłego. To wymaga umiejętności zrozumienia drugiej strony. Strony, która może mieć racje i słusznie broni swojego stanowiska. Osoba krytykująca najczęściej nie dostrzega swoich wad. Próbuje dopasować realia otaczającego świata pod "swoje" wzorce postępowania. Dlatego wyróżniam dwa rodzaje krytyki. Pozytywna-gdzie celem jest wskazanie miejsc gdzie robimy błędy, oraz negatywna- celem jest czepianie się wszystkiego. Jak sobie radzić z krytyką negatywną? Cóż najlepsze rozwiązanie jest zarazem najprostszym. Należy pierdolić krytykanta. Polemika nie wchodzi w grę. Szkoda czasu. Kolejnym istotnym aspektem jest sposób postrzegania krytyki. Jest to całkowicie subiektywne odczucie. Dla jednej osoby krytyka jest pozytywna dla drugiej ta sama może być tą negatywną. Przykład indywidualnego postrzegania świata przez każdego człowieka. Niemniej krytyka pełni ważną rolę w życiu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz