sobota, 16 stycznia 2010
Wizyta Duszpasterska.
Rokrocznie nasze domostwa odwiedzają kapłani z błogosławieństwem. Rokrocznie wizyta wygląda w podobny sposób. Celem tych wizyt (pomijając błogosławieństwo) jest dowiedzenie się jak żyją parafianie. Mam tylko jedno małe, ale.....Po co? Ok. Błogosławieństwo jest istotną sprawą. Chodzi mi bardziej o powiedzmy druga część wizyty-rozmowę z mieszkańcami. Wiadomo, że dla ludzi może to być mały problem. Dlatego coraz więcej rodzin rezygnuje z tego typu odwiedzin. Statystki potwierdzają moje słowa. Nie chęć może wynikać z dwóch zasadniczych powodów. Pierwszym to jak wiadomo przeważnie są pieniądze. Przecież trzeba coś dać księdzu. Drugim powodem jest owa rozmowa. To właśnie ta rozmowa najbardziej zniechęca parafian do odwiedzin Duszpasterskich. Wiadomo, jeśli ktoś jest "gościem" w kościele to zostanie zadane pytanie, „dlaczego". I tu właśnie pojawia się problem polegający na odpowiedzi, która nie zawsze jest łatwa. Potem są kolejne pytania. Tak myślą niektórzy, dlatego wolą unikać Wizyt. Rzeczywistość często zaskakuje. Rozmowy bardzo rzadko dotyczą tego typu spraw. W większości przypadków są to normalne dyskusje na różne tematy niekoniecznie związane z kościołem. Często poprzez taką rozmowę można poznać przykładowo pasję danego Księdza. Wszystko zależy od danego kapłana.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz