Wojna jest....dobra. Ta wojna jest dobra, bo jest konieczna. Nie ma innego sposobu, aby zwalczyć terror. Tak samo myślę o Iraku. Dlaczego? Dzięki tym konfliktom możliwy był rozwój naszego wojska. Możność sprawdzenia, co tak na prawdę znaczymy. WP jest postrzegane jako trzecia siła. Tak ma kurwa być! Żołnierzy mamy bardzo dobrze wyszkolonych, (jeśli chodzi o siły specjalne). Na szkolenie "normalnych" brakuje kasy. Od samego początku inwazji jesteśmy chwaleni. Dzięki tym misjom zdobywamy niezbędne doświadczenie w prowadzeniu operacji (w rożnym aspekcie).
Co takiego jest w Afganzone? Jest to najtrudniejsza misja. W teorii stabilizacyjna w praktyce typowo wojenna. Trudne warunki klimatyczne( jak gorącoooo), monotonność, paskudne żarcie (eski).Braki wychodzą bardzo szybko (łączność siada i podobnego typu usterki, konflikty między resortami). To tylko niektóre atrakcje czekające w campie i nie tylko. "Jedyną rzeczą pewną są ludzie. Na wojnie wychodzi na jaw prawdziwe poświęcenie i motywacje. Zapominasz o całym świecie. Liczy się tylko to, co jest teraz. Reszta cię po prostu pierdoli. Myślisz jak zajebać tego strzelającego ciula. Przetłaczasz się na tryb walki. Jesteś w stanie zaryzykować. Ceną jest życie twoje lub jego. Szkolenie i trening robi swoje. Znając swoje miejsce wszystko idzie gładko-bez komplikacji. Zawsze trzeba być przygotowanym na niespodzianki." (fragment pewnej rozmowy).
Więc dlaczego to robią? Ja znam jedną odpowiedź, jeśli chodzi o Afgan i "specjalistów". Poświęcasz się dla przyjaciela. On to samo robi dla ciebie. Musisz sobie jakoś radzić. Razem wyjechaliście razem wrócicie. Proste prawda....Takie właśnie jest życie komandosa. Miesiące żmudnego treningu muszą zaowocować. Po to ćwiczysz się te scenariusze, aby działać. W chwilach stresu jest się opanowanym-profesjonalistą. To wyróżnia elitę na tle zwykłych szaraków. Jeśli ktoś myśli inaczej to specjed. nie są dla niego.
Obecnie najistotniejszym elementem jest przywracanie normalności w tym dziwnym kraju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz