sobota, 5 grudnia 2009

JP- że co?!

Wkurwiają mnie wszystkie teksty typu "JP na 100%" Pojebało wszystkich z tym JP. Nie mam pojęcia, kiedy się ten trend narodził. Musiałem to przespać. Ciekawi mnie, kto to wymyślił. Hmm...Paranoja. Jak takiemu cwaniakowi podpierdolą rower to z płaczem uda się na komendę, aby zgłosić kładziesz. Na osiedlu wielkie JP i kurwa na ustach. Upadek społeczeństwa.

Nikt nie pomyśli o tym jak pracuje policja. Za śmieszne pieniądze funkcjonariusze narażają swoje życie. Pracują na starym wysłużonym sprzęcie. Korzystają nawet z prywatnych funduszy, aby pracować i pomagać nieznanym osobom-Nam. Za to spotyka ich całkowity brak szacunku. Nie rozumiem....

Przyczyną może być niechęć wywołana komunizmem. Z tego, co wiem to chodzi o ZOMO. To nie ma nic wspólnego z obecną policją. Dlaczego takie coś nie dotyczy woja? Z bardzo prostego powodu. Jak się obraziło żołnierza to albo dostało się wpierdol lub lądowało się w pierdlu. Ot, co. Cała filozofia. Zawsze będzie szacunek dla wojska. Za to, co robią na misjach powiedzmy stabilizacyjnych. Tylko dlaczego brakuje go w policji.?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz