niedziela, 27 grudnia 2009

Prowadż mnie.....

Gdy drogi pomyli los zły I oczy mgłą zasnuje, Miej w sobie tę ufność, nie lękaj się. A kiedy gniew świat ci zasłoni I zazdrość jak chwast zakiełkuje Miej w sobie tę ufność, nie lękaj się

Ty tylko mnie poprowadź,
Tobie powierzam mą drogę.
Ty tylko mnie poprowadź,
Panie mój.

Poprowadź jak innych prowadzisz Przez drogi najprostsze z możliwych I pokaż mi jedną, tę jedną z nich A kiedy już głos Twój usłyszę  I karmić się będę nim co dzień Miej w sobie tę ufność, nie lękaj się

Ty tylko mnie poprowadź...-tu

Jak kiedyś pisałem jest wiele dróg do wyboru. Ciężko ocenić, która jest najlepsza. Powtarzam się-możliwe widocznie tak trzeba. Mimo, że nie jestem już we wspólnocie to nadal pamiętam, kto jest najważniejszy. Jednak coś te kilka miesięcy dało.... Coś się zmieniło mimo wszystko. Mimo blokady, którą postawiłem. Nie należę do ludzi, którzy łatwo zmieniają swoje poglądy, wartości, etc. Na takie zmiany potrzeba czasu. Czas był wyznacznikiem. Wyznacznikiem nowego postępowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz