czwartek, 17 grudnia 2009

Autobusik.

Okiem wkurwionego pasażera. Kupuję bilet miesięczny po to, aby spokojnie się przemieszczać autobusem z jednego punktu do drugiego. Super, fajnie, zajebiście.....tyle, że na nogach....bo na busa coraz mniej można liczyć. Jak się spieszę to akurat ten autobus wypada. Wiem, że jest deficyt na kierowców. Dobra...sytuacja nie jest jeszcze tragiczna. Busy wypadają przy takich opadach. Nie chcę myśleć, co będzie wtedy, gdy nadejdzie prawdziwa zima, gdy na drogach będzie prawdziwa chujnia wywołana opadami śniegu. Wtedy to bankowo na nogach. Stanie na przystanku w zimie nie jest szczególnie miłą atrakcją. Przekonałem się o tym osobiście! Wyjście jest jedno. Prawko i własne wozidełko. Wtedy żaden korek nie straszny. Wkurwienie będzie, lecz będzie wtedy ciepło.


Coś miłego? Kierowcy są fajni i wyrozumiali.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz